Anatomia mafii
Autor tekstu:

Mafia to słowo, z którym coraz częściej spotykamy się na co dzień i nie tylko w odniesieniu do słynnej sycylijskiej Cosa Nostra, legendarnego bossa amerykańskiego Al Capone, czy kolumbijskich narkoprzemytników. Przestępczość zorganizowana rozprzestrzeniła się dzisiaj na całym świecie. Prawie każdy kraj ma swoją mafię. Jedną, dwie, trzy… które walczą o terytorium, wpływy i całkowitą kontrolę. Jednoczą się, sprzymierzają lub toczą krwawe walki, w których giną niewinni ludzie. Mafia naprawdę wydaje się być ośmiornicą, z długimi, lepkimi mackami, którymi dosięga i oplata wszystko.

Legenda głosi, że mafia narodziła się we Włoszech, w XII wieku, z sekty braci zakonnych Błogosławionych Paulinów i na początku miała szczytne cele – przeciwstawiać się możnowładcom, uciskającym lud. W rzeczywistości – jako datę narodzin mafii należy przyjąć rok 1860 – zjednoczenie Włoch. Kryzys ekonomiczny lat 20. i nastanie dyktatury faszystowskiej oraz twarde rządy Mussoliniego, spowodowały spadek aktywności mafijnej. Sycylijczycy masowo emigrowali do Ameryki, gdzie narodziła się Cosa Nostra (Nasza Rzecz). Po wojnie, w latach 70., słoneczna Italia na nowo stała się ojczyzną mafii — ta jednak, nieodwracalnie zmieniła swoje oblicze. Stare, honorowe reguły skończyły się, ustępując miejsca krwawym morderstwom bez precedensu. Klan z Corleone zaczął zabijać sędziów, policjantów, polityków, kobiety, a nawet dzieci — szerząc terror, stosując szantaż i zastraszenie. Głównym źródłem dochodów stał się przemyt narkotyków oraz prostytucja. Cosa Nostra zaczęła rozszerzać swoje wpływy poza Sycylię i rozprzestrzeniać się na cały świat. Zmierzch mafii sycylijskiej nastąpił dopiero w kwietniu 2006 roku, wraz z aresztowaniem bossa Bernarda Provenzano, ukrywającego się przez ponad 40 lat. Dla włoskiej Antymafii nie było to jednak zwycięstwo definitywne – udało się odciąć tylko jedną mackę ośmiornicy, podczas gdy pozostałe dusiły skrycie ekonomię, władzę państwową i życie ludzi. Od października 2004 do marca 2005 roku trwała jedna z najkrwawszych wojen mafijnych pomiędzy klanami Di Lauro i „Hiszpanami“. Przez kilka miesięcy, Neapol i jego okolice były teatrem wojny nie mniej okrutnej, niż ta w Iraku. Wojna Camorry, której nikt nie miał odwagi nazwać po imieniu, bo toczyła się na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej. W czerwcu 2008 roku, zakończył się historyczny proces Spartakus przeciwko klanom neapolitańskim, porównywalny z „Maksi procesem“ klanów sycylijskich, jaki przeprowadzili sędziowie Falcone i Borsellino w 1986-87 roku. Ale właśnie wtedy, gdy odcina się kolejną mackę, wyrastają nowe… Ciało mafii plazmuje się, mutuje, szuka nowej formy kryminalnej dominacji.

Dziś mamy do czynienia z fenomenem globalizacji przestępczości zorganizowanej, który jest szybszy i wydatniejszy od globalizacji ekonomicznej i kulturalnej. Współczesne biznesy mafijne to już nie tylko przemyt oraz handel narkotykami, bronią i żywym towarem, prostytucji, handel dziećmi do adopcji lub na organy, pranie brudnych pieniędzy, kradzież samochodów, haracz, porwania dla okupu, płatne morderstwa i zemsty. Mafia opanowała produkcję, handel, budownictwo. Jednym z czołowych biznesów mafijnych pierwszej dekady XXI wieku stała się moda „made in Italy“. Najnowszy fenomen to “ekomafia”. W wielu krajach, przestępczość zorganizowana opanowała wywóz śmieci oraz wysypiska. Zajmuje się nielegalnym zakopywaniem lub zatapianiem odpadów radioaktywnych, promieniotwórczych lub nie podlegających biodegradacji.

Amerykanie nie mieli problemu z określeniem fenomenu mafijnego właśnie w dwóch słowach: „przestępczość zorganizowana”. Zeznania Joe Valachi — pierwszego w historii świadka koronnego, który potwierdził istnienie piramidalnej struktury władzy mafijnej — zwanej „kopułą” oraz dobrze rozwiniętej sieci „pracowników” uprawiających proceder kryminalny — pozwoliły rządowi amerykańskiemu przystąpić do walki z mafią już w 1963 roku. Zostało wtedy aresztowanych w USA blisko 1200 osób podejrzanych o stowarzyszenie mafijne.

Od 2008 roku, stało się popularne nowe określenie – „System“. Tak sama nazwała się neapolitańskaCamorra, która pod względem organizacji przestępczej przewyższyła sycylijską Cosa Nostra. Nowy System ekonomiczny, natury kryminalnej, który zastąpił państwowy system gospodarczy. Camorranie tylko morduje — daje przede wszystkim pracę i osłonę socjalną tym, których sama skazała na bezrobocie. W jej szeregach są już nie tylko pusherzy, protektorzy i płatni mordercy. Kopułę Systemu stanowią menadżerowie i konsultanci finansowi, specjaliści od inwestycji. Boss to już nie „capo di tutti capi“, lecz „capo businessman“.

We Włoszech, do końca lat 80. ignorowano fenomen mafijny, twierdząc, że przestępczość zorganizowana nie istnieje — istnieją jedynie małe grupki przestępcze, które nie mają powiązania. Uprawiają proceder kryminalny rywalizując ze sobą i zabijając się wzajemnie — co powoduje, że nie stanowią większego zagrożenia dla Państwa i jego instytucji. W cieniu sceptycyzmu – sycylijska Cosa Nostra mogła działać i rozwijać się bez przeszkód, utrzymując swoje interesy w całkowitym sekrecie. W latach 80., kiedy biznes narkotyczny zaczął przynosić bajeczne profity, rywalizacja między klanami nakręciła spiralę przemocy, na którą nie dało się już dłużej przymykać oczu. To, co przeżyła Sycylia w tamtych latach, można porównać jedynie z tym, co działo się w Kolumbii w latach 90., kiedy Pablo Escobar walczył z cartello z Cali i szantażował organy państwowe, grożąc wysadzeniem historycznej Cartageny, a później zabójstwem uprowadzonych dziennikarzy (wśród nich — córki byłego prezydenta). To, co przeżył Neapol w latach 2004-2005, przypominało regularną wojnę.

W XXI wieku, przestępczość zorganizowana to już nie tylko „męska rzecz“. Tak zwane „honorowe“ reguły mafijne, zgodnie z którymi nie należało zabijać kobiet i dzieci oraz nie utrzymywać związków pozamałżeńskich – stały się przeżytkiem. Cosa Nostra zaczęła mordować matki i żony świadków koronnych, aby zmusić ich do milczenia. Strzelała na oślep w tłumie, zabijając niewinne dzieci. Jednym z najbardziej odrażających morderstw dokonanych przez sycylijski klan corleończyków było rozpuszczenie w kwasie solnym ciała 11-letniego chłopca, porwanego i uduszonego z premedytacją. Morderstwem, które przekroczyło wszelkie granice okrucieństwa było okaleczenie i spalenie Gelsominy Verde – byłej dziewczyny młodego neapolitańskiego camorrysty.

Kobiety odgrywały zawsze ważną rolę w systemie mafijnym, który opiera się na rodzinie, na związkach krwi, które łączą familie i klany. Przez lata była to jednak rola milczącej matrony, która rodziła i wychowywała liczne potomstwo, ukrywała męża, zanosiła i wynosiła rozkazy z więzienia. Kiedy jednak, po zbiorowych aresztowaniach oraz procesach, które przestały być farsą, mafijni bossowie odsiadywali dożywocie w systemie 41 bis – to kobiety zaczęły kierować klanami. Organizowały biznes mafijny, wydawały wyroki, same strzelały… Kobiety mafii osiągnęły swoją emancypację poprzez przestępstwo oraz równouprawnienie z mężczyznami poprzez śmierć.

Tak zabija Camorra

Było ich 6 lub 7… Mieli na sobie kurtki policyjne i strzelali z kałasznikowów oraz z pistoletów kalibru 9. Ponad 100 pocisków, aby zabić 6 afrykańskich emigrantów. Prawdziwa rzeź… Dla policji włoskiej to kryminalny rajd Camorry, która w sposób spektakularny chciała ukarać i ostrzec lokalne bandy nigeryjskie, które zaczęły sprzedawać narkotyki na własną rękę, nie płacąc haraczu klanowi Casalesi. Wśród ofiar są nie tylko Nigeryjczycy – także emigranci z Togo, Liberii i Gany. Najprawdopodobniej niewinni ludzie…

Następnego dnia w Castel Volturno wybuchły zamieszki wywołane przez czarnoskórych emigrantów. Spalone samochody oraz śmietniki, zdewastowane znaki drogowe i reklamy, blokady drogi. Sceny jakie widzi się w telewizji podczas wojen domowych w Afryce…

„To nie byli handlarze narkotyków, pracowali uczciwie po 20 godzin dziennie. Jesteście rasistami!“ – krzyczał tłum afrykańskich manifestantów.

Kolejna wojna mafijna we Włoszech

Wieczorem, 19 września 2008 roku, neapolitańska Camorra wykonała egzekucję bez precedensu na sześciu czarnoskórych emigrantach. Do krwawego zabójstwa doszło przed małym zakładem krawieckim Oba Oba Exotic Fashion, w Castel Volturno koło Caserty, w regionie Campagna. Nie ma wątpliwości, że pod tym wielokrotnym morderstwem podpisała się Nowa Camorra, która w ten sposób daje do zrozumienia, że wojna mafijna we Włoszech trwa...

Był to prawdziwy „krwawy piątek“, podczas którego oddano ponad 300 strzałów. „Żołnierze“ Camorry ostrzelali najpierw mleczarnię i sklep elektryczny w Lusciano, których właściciele najprawdopodobniej zalegali z haraczem. Później, przed salonem gier w Castel Volturno, podziurawili jak sito 53-letniego Antonio Celestino, związanego z klanem Schiavone (konkurencja klanu Casalesi). O 21.30 udali się przed Oba Oba Exotic Fashion, strzelając na oślep do wszystkich osób znajdujących się w jego pobliżu.

To kolejny atak neapolitańskiej Camorry w ostatnich tygodniach. Nie chodzi już jednak o zwykłe porachunki mafijne, lecz o strategię terrorystyczną, mającą na celu nie tylko dosięgnąć ofiary, ale także wywołać panikę wśród ludności oraz zwrócić uwagę włoskiego państwa. W Casercie zebrał się specjalny komitet, mający na celu opanować kryzys przestępczy w tym regionie Włoch. Prefekt Caserty – Ezio Monaco nie wyklucza, że do walki z przestępczością zorganizowaną zostanie wezwane także wojsko. Trwa dochodzenie policji i karabinierów, organy ścigania przeprowadziły liczne przeszukania w domach afrykańskich emigrantów podejrzewanych o handel narkotykami. Policja poszukuje Alessandro Cirillo (pseudonim „Sierżant“), Giuseppe Setola i Giuseppe Letizia (pseudonim „Kulawy“) – trzech zabójców aspirujących do roli bossów Nowej Camorry, którzy uczestniczyli w tym zabójstwie.

Trzecie pokolenie klanu Casalesi

Dla neapolitańskiej prokuratury nie ma też wątpliwości, że nową wojnę mafijną prowadzi trzecie pokolenie klanu Casalesi, któremu swego czasu przewodził Francesco Schiavone (pseudonim „Sandokan“). Po krwawej wojnie neapolitańskiej Camorry pomiędzy rodziną Di Lauro i „Hiszpanami“, trwającej od października 2004 do marca 2005 roku (porównywalną jedynie z wojną corleończyków o dominację w Cosa Nostra, rozpętaną na Sycylii w latach 80-tych), po aresztowaniu nieuchwytnego bosa Paolo di Lauro (pseudonim „Milioner“) we wrześniu 2005 oraz po pierwszych wyrokach w procesie Spartakus, które zapadły w czerwcu 2008 r., wydawało się, że w Neapolu zapanuje wreszcie trochę spokoju.

Niestety eliminacja kopuły mafijnej prowadzi zawsze do nowego starcia. Teraz o władzę walczą ci, którzy trzy lata temu, podczas pierwszej wojny Camorry, byli zwykłymi płotkami w „Systemie“. Wśród nich Alessandro i Francesco Cirillo, Giovanni Letizia, Giuseppe Setola, Oreste Spagnolo, Emilio Di Caterino. 30-letni mafiozi-kokainomani, dla których zbrodnie mafijne to coś więcej niż porachunki lub zemsta – to także rozrywka… jak w filmach Quentina Tarantino.

Miejsce Sandokana i Milionera — historycznych bossów-biznesmenów, którzy siedzą w więzieniu, szybko zajęli nowi pozostający na wolności: Antonio Iovine i Michele Zagaria, uważani obecnie za najbardziej niebezpiecznych przestępców we Włoszech. Kiedy Camorra toczyła między sobą walkę o dominację i wpływy terytorialne, gangi etniczne umacniały własny biznes – myśląc nie tylko o rozprowadzaniu narkotyków dla mafii, ale i o uniezależnieniu się. Emigranci są potrzebni przestępczości zorganizowanej – zwłaszcza nielegalni emigranci stanowią najlepsze ręce do nielegalnej pracy: przemyt narkotyków i handel nimi, prostytucja, niewolnicza praca w biznesie mody czy na plantacjach pomidorów. Bezprecedensowy wyrok na czarnoskórych emigrantach to znak, że po wojnie pomiędzy klanem Di Lauro i „Hiszpanami“, mafia neapolitańska została silnie osłabiona – przez to stała się jednak bardzo groźna i bezwzględna…


Agnieszka Zakrzewicz
Dziennikarka i krytyk sztuki. Autorka książki Papież i kobieta. Od 1994 r. mieszka w Rzymie. Prowadzi serwis Bez Granic.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 50  Pokaż inne teksty autora

 Oryginał.. (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6085)
 (Ostatnia zmiana: 22-09-2008)